Zarejestruj się u nas lub też zaloguj, jeśli posiadasz już konto. 

   Sezona ogórkowa w pełni - opowiedz kawała

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum.hutnik.krakow.pl Strona Główna -> Kogel-Mogel
Idź do strony 1, 2, 3 ... 40, 41, 42  Następny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
teton



Dołączył: 25 Sie 2004
Skąd: z Nowej Huty koło krakóffka

PostWysłany: Wto Gru 07, 2004 8:57 am    Temat postu: Sezona ogórkowa w pełni - opowiedz kawała Odpowiedz z cytatem

W czwartej klasie szkoły podstawowej, podczas biologii, pani się pyta
dzieci:
"Jakie dźwięki wydaje krowa?"
Malgosia podnosi rękę:
- Muuuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odgłos wydają koty?
Grześ podnosi rękę - Miauuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze, Grzesiu Bardzo dobrze. A jaki dźwięk wydają psy?
Jasiu podnosi rękę.
- No Jasiu powiedz - zachęca pani.
- Na ziemie skur...ynu, ręce na głowę i szeroko nogi !

blondynka drukuje dokument Word : http://www.hawaiiloa.com/dale/Images/Funny%20Photo%20Album/A-B-C/Blondes%20Print.jpg

Stoją dwie żony policjantów na balkonie i jedna mówi do drógiej:
- patrz, mój Franek wraca do domu z kwiatami będę mu musiała dać dupy!
- a co wazonu nie macie?

- Dziadku, nie wdziałeś przypadkiem takiej małej białej pigułki?
- Nie, a ty wdziałeś tego smoka co spaceruje w ogródku?

Cztery dresy jadą nowiutkim BMW. W pewnym niefortunnym momencie waln±ł w
nich Maluch. Zdenerwowani wysiedli z BMW. Po podejściu do drzwi Malucha
jeden z nich wybił szybę, wyciągnął przez nią kierowcę Malucha i mówi:
- No, to teraz będzie wpierdziel.
- Ależ panowie, to nie jest sprawiedliwe, ja tu jestem sam, słaby, mały, a
was jest czterech...
Dresy odwróciły się by omówić sytuację i po chwili jeden z nich mówi:
- No dobra, to Basior i Grucha są z tobą...

Pewnego dnia odwiedziłem handlarza samochodów aby zobaczyć interesujący
mnie model samochodu. W pewnym momencie weszła elegancka kobieta i powiedziała, że chciałaby kupić przykrywkę nr 710 do jej
samochodu. Sprzedawca jak i wszyscy obecni w sklepie byli zaskoczeni.
- "Przykrywkę nr 710 ?..a do czego to jest?" - spytał uprzejmie
sprzedawca.
Kobieta powiedziała, że to było w jej samochodzie i że gdzieś to
zgubiła. Ponieważ nie mogła niczego więcej powiedzieć, sprzedawca
poprosił, aby przynajmniej narysowała o co chodzi. Kobieta narysowała
kółko o średnicy ok 8 cm i w środku napisała 710.....
Załączone zdjęcie pokazuje o co chodziło tej pani.....
http://www.jodlasty.internetdsl.pl/Przykrywka710.jpg
_________________
Nic nie działa bardziej destrukcyjnie niż cichy i bezbarwny stadion
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Raven



Dołączył: 26 Sie 2004
Skąd: NH

PostWysłany: Wto Gru 07, 2004 10:00 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Z racji zbliżających się świąt
...świąteczna promocja



i kalendarz adwentowy
http://www.musthavetoys.com/advent/

Wink

I coś piłkarskiego jeszcze


Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Ares



Dołączył: 03 Paź 2004
Skąd: z Krakowa

PostWysłany: Wto Gru 07, 2004 2:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pani pyta dzieci w szkole: - Ktore z was kibicuje Wisle Kraków?
Wszystkie dzieci podnosza raczki tylko nie Jasio. -
A ty, Jasiu czemu nie podnosisz? - pyta pani.
- Bo ja kibicuje Hutnikowi Kraków! - odpowiada rezolutnie Jasio.
- Ale dlaczego? - pyta pani.
- Bo tata kibicuje Hutnikowi, mama, starszy brat... To i ja kibicuje
Hutnikowi
: - mowi Jasio.
- Ale Jasiu, popatrz,nie zawsze trzeba brac przyklad z rodzicow.
Np. jakby tak twoj tata byl alkoholikiem,
mama prostytutka a brat pedalem co wtedy bys zrobil - pyta pani.
- To wtedy bym kibicowal Wiśle..... - odpowiada Jasio
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tomek1950



Dołączył: 30 Sie 2004
Skąd: Nowa - Huta

PostWysłany: Wto Gru 07, 2004 4:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co mówi Żyd gdy wsiada do taksówki? - Panie szofer, gazu.
Ulubiony żydowski program telewizyjny? - Ukryta komora
1. Wystąpił Żyd z szeregu i coś mu do łba strzeliło.
2. Najlepszy samochód dla Żyda - Gazik.
3. Czym się różni Żyd od piasku? - Piasku widłami nie można przerzucać.
4. Co to jest? 50 Żydów zakopanych po pas w ziemi? - Żydopłot.
5. A jeden zakopany w ziemi? - Żydkiewka.
6. Gryps na kominie w Oświęcimiu? - Żydzi górą.
7. Ile Żydow mieści się w butelce? - Full.
8. Czym sie różni Żyd od chleba? - Chleb w piecu nie piszczy.
9. Ulubiona kapela żydowska? - Gaz n' roses. - Gazowsze. - Gazik (żydowski raper) - Iron Majdanek. - Kremator.
10. Najszybszy środek transportu Żydów? - Gazociąg..
11. Co robią dwaj Żydzi w piecu? - Grają w dwa ognie.
12. Ulubiona gazeta Żydów? - Żydzie Warszawy.
13. Narodowy bohater Żydów? - Rabin Hood. - Żydhelm Tell.
14. Jak sie nazywa bagaż Żyda? - Majdanek.
15. Jak się nazywa Żyd z kosmosu? - Ufo Judek.
16. Dlaczego Żyd pisze się przez "ż" z kropka? - Bo się wymienia na gaz.
17. Żyd do drugiego w Oświęcimiu: - Co twoja babcia robi na drutach?
18. Żyd w starożytnym Rzymie? - Żydwan.
19. Co robi mały Żydek na kominie? - Czeka na mamusie.
20. Długie, srebrzyste i lata miedzy dziurami... - Żydełko
21. Ulubiony rajd Żydów? - Rajd Paryż-Dachau.
22. Żyd w drzwiach? - Judasz.
23. Żyd do góry nogami na suficie? - Żydrandol.
24. Ulubiona piosenka żydowska? - Spalam się.
25. Ulubione książki żydowskie? - Popioły. - Popiół i Diament. - Przeminęło z wiatrem.
26. Ilu Żydów mieści się w maluchu? - 104. 4 siedzi normalnie a 100 w popielniczce.
27. Pies strażnik Żydów? - Gazor.
28. Ulubione piwo Żydów? - Beerkenau.
29. Co robi naga Żydówka w piecu? - Podnieca płomień.
30. Czym się różni Żyd od trampoliny? - Po trampolinie nie skacze się w glanach.
31. Jak się nazywa Żyd w lesie? - Judełka.
32. Ulubiony sport Żydów? - Judo. - Żyd oszczepem. - Szalom gigant. - Bieg po wewnętrznej stronie komina.
33. Co mówi Żyd gdy wsiada do taksówki? - Panie szofer, gazu.
34. Ulubiony żydowski program telewizyjny? - Ukryta komora. - Sto strzałów do...
35. Jak się nazywa bardzo duży Żyd? - Wielkojud.
36. Dlaczego Hitler się zastrzelił? - Bo mu przysłali rachunek za gaz.
37. Jak najlepiej wytruć Żydów? - Miliard w środę, miliard w sobotę.
38. A ilu przezywa? - 6 z 49.
39. Co stanie się po zderzeniu wagonu Żydów z wagonem jabłek? - Mydło zielone jabłuszko.
40. Czym się różni Żyd od ciągłej linii? - Ciągłej linii nie wolno przejeżdżać
41. Gdzie jest najwięcej Żydów? - W atmosferze
42. Co najczęściej krzyczy sędzia na meczu w Oświęcimiu? - Spalony.
43. Czym się różni Żyd od zapiekanki? - Zapiekanka nie puka w szybkę.
44. Czym się różni przejechany Żyd od przejechanego psa? - Śladami hamowania przed psem.
45. Czym się goli Żyd? - Bżydwą i żydletką.
46. Ulubione święto żydowskie. - Popielec.
47. Co robi Żydówka na kominie? - Puszcza się z dymem.
48. Wzór na ucieczkę Żyda? - Długość komina razy prędkość wiatru przez obwód w pasie.
49. Ulubiona gra Żydów? - W kości.
50. Najlepsza linka dla Żyda? - Treblinka.
51. Ile według Hansa waży żydowskie dziecko? - Dwa kilo bez kości.
52. Czemu wampiry lubią krew Żydów? - Bo gazowana.
53. Co mówi rabin na kazaniu? - Powiadam wam, Żydzi powrócą... Z pierwszym deszczem.
54. Sponsor Żydów? - Elgaz.
55. Co śpiewa Żyd w komorze gazowej? - Nie domykajcie drzwi...
56. Ulubiony napój Żyda? - Żydnia 40%.
57. Co to jest Judojad? - Rekin gustujący w Żydach.
58. Dlaczego Żyd opuścił Oświęcim? - Stwierdził że pierdoli takie wakacje.
59. Ulubiony zawód Żyda? - Komornik.
60. Ilu Żydów mieści się w sprayu? - 8x4
61. Dlaczego Mojżesz przeprowadził Żydów przez morze? - Bo wstydził sie przez miasto.
62. Dlaczego mydełko nazywa się "FA"? - "From Auschwitz".
63. Dlaczego Niemcy zakopują Żydów głową w dół do pasa? - Żeby mieli gdzie parkować rowery.
64. Co robią Żydzi w obozie? - Koncentrują się.
65. Co robi Żydówka w piecu? - Kremuje się.
66. Jak się nazywa Żyd rozbójnik? - Rabin Hood.
67. Jak się nazywa Żyd w ziemi? - Żydkiewka.
68. Ulubiona czapka Żydów? - Kominiarka.
69. Czy ma pan coś przeciwko Żydom? - Tak, Cyklon B.
70. - Cylkon Be - mówi Żyd na to Niemiec: - Cyklon gut, Jude Be.
71. Poszedł Żyd na miasto po mleko i dostał z bańki...
72. Poszło dwóch Żydów na lody. Jeden dostał dwie kulki a drugi z automatu... * * *
73. Ulubiona aktorka Żydów? - Anna Dymna.
74. Wychodzi Hans na plac obozowy, wyjmuje karabin i zabija kilku Żydów po czym mówi: - W dzisiejszym Toto-Lotku padły następujące numery:....
75. Ulubione piwo: - Auschwitz-beer-kenau.
76. Ulubione czasopismo: - Płomyczek.
77. Co robi Żyd z wodogłowiem przy 100 st. Celsjusza? - Zaczyna gwizdać
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Tomek1950



Dołączył: 30 Sie 2004
Skąd: Nowa - Huta

PostWysłany: Wto Gru 07, 2004 4:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

78. Ulubiony komentator: - Andrzej Żydorowicz.
79. Dlaczego Żydówki piszczą? - Bo się podjarały.
80. Ulubiony program? - Pegaz.
81. Ulubiona pogoda? - Cyklon B.
82. Ulubiony kompozytor: - Jean Michelle Jarre.
83. Ulubiony rower? - Gazela.
84. Żydówka w lesie? - Brzezinka.
85. Żyd w pasiakach? - Pasożyt.
86. Żyd na dach? - Judaszek.
87. Co śpiewa Żyd, gdy przerabiają go na mydło? - Chciałbym być sobą...
88. Żydowski motor: - M-żydka.
89. Dlaczego Żydzi mają duże nosy? - Bo powietrze jest za darmo.
90. Od czego rabin zaczyna przemówienie do zebranych Żydów? - Judu pracujący!
91. Jak się nazywa malutki żydek? - Krasnojudek.
92. Jak się nazywa alkohol Żydów? - Żydto

Hans urządził Żydom zawody:
-Kto pierwszy wejdzie na 30 metrowy komin ten dostanie obywatelstwo niemieckie
Umówili sie ojciec z synem, że będz razem wszystkich zrzucać, i wejdą równocześnie na szczyt, trudno było w końcu młody przegonił ojca wlazł na sam szczyt, a ojciec z dołu prosi o pomoc, na co syn:
-Spier**alaj Żydzie

Hans mówi do Helmuda:
- Hej może strzelimy sobie po setce ?
-Dobra ... Żydzi do dwustu odlicz

Przychodzi baba do lekarz i żali się że wszystko ją boli. Doktor po wstępnym badaniu uznaje że to śmiertelna choroba, przepisuje pacjętce terapię błotną.
- Czy to pomoże? - pyta się baba
- Nie wiem czy pomoże ale przezwyczaji się pani do ziemi
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lukasz_HKS



Dołączył: 07 Paź 2004
Skąd: NH

PostWysłany: Wto Gru 07, 2004 4:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No to coś ode mnie Very Happy

Akwizytor puka do drzwi.
Otwiera mu dwóch 12-latków z piwem w dłoniach, z papierosami w zębach.
- Czy mogę prosić rodziców?... Czy są w ogóle wasi rodzice... ?
- A jak ci się k***a wydaje... ?


Niedźwiedź szaleje w lesie...
strasznie podniecony, wszystko co się rusza ma zamiar "grzmocić".
Wiewiórka schodzi sobie z drzewa, ten dopada do niej,
łapieją za szyję i dawaj, ale to mu nie wystarcza...
zza krzaków wychyla się lisica, dopada do niej i zaczyna swoją robotę.
W pewnym momencie lisica krzyczy "och niedźwiedziu, jaki z
ciebie wspaniały kochanek, jakiego masz ogromnego i
owłosionego pisiora", a niedźwiedź robi głupią minę i myśli
"... o k...! Nie zdjąłem wiewiórki !"


Wchodzi facet do domu i widzi, jak pakuje się jego dziewczyna.
- Co robisz, kochanie?
- Odchodzę od ciebie...
- Ale dlaczego?
- Bo jesteś pedofilem.
- Mocne słowa jak na dziewięciolatkę.


Leszek Miller na spotkaniu z papieżem Wojtyłą w cztery oczy. Po wyjściu
premiera największy w SLD miłośnik wiary Józef Oleksy pyta:
- Jak było?
- W porządku, tylko nie wiem, co znaczyło to ciągłe pokazywanie sześciu
palców. Powiedziałem papieżowi, że sytuacja gospodarcza w kraju się
poprawia, a on pokazał mi sześć palców. Przyrzekłem, że wytępię korupcję, a
on sześć palców. Obiecałem, że odsunę od żłobu Kulczyka, a on znów sześć
palców.
- Szóste: nie cudzołóż - odpowiada Oleksy.
- Nie cudzołóż?
- A co, miał powiedzieć: nie pierdol?!


Krzysztof Ibisz idzie ulicą. Nagle podbiega do niego facet i mówi:
- Panie Krzysztofie, jestem Pana największym fanem! Czy mogę zrobić Panu
laskę?
Ibisz na to:
- Spierdalaj, nie mam czasu, idź mi stąd!
- Ale proszę, błagam, daj choć raz Ci zrobię...
W koncu Krzysio pęka. Idą razem do bramy, tam fan zaczyna robotę. Ciągnie
jakiś czas i nie wypuszczajac ibiszowego małego z dzioba próbuje coś
powiedzieć:
- Mmmmmm... Mmmmmm...
Na to Ibisz:
- Zamknij ryja i ciągnij!
Po jakimś czasie fan znowu:
- Mmmmm... Mmmmm... Mmmmm...
Wkurwiony Ibisz pyta:
- No co, "PIIIIIIP"? Gadaj!
A facet na to:
- Mmmmmamy Cię!


Maz z zona leza wieczorem w lózku. Mezowi zachcialo sie pic, a ze lezal od sciany zaczyna powoli przechodzic przez zone. Ta sadzac, ze maz ma ochote na seks mówi:
- Zaczekaj maly jeszcze nie spi.
Po pewnej chwili maz ponownie próbuje przejsc przez zone, bo dalej meczy go pragnienie.
- Mowilam ci zaczekaj, bo maly jeszcze nie spi.
Maz wytrzymuje jeszcze chwile, a potem wstaje delikatnie, zeby nie przeszkadzal zonie i nie budzic dziecka. Idzie do kuchni, odkreca kran i nic - nie ma wody. Sprawdza w czajniku, tez nie ma. Pic mu sie chce okropnie. Wyciaga wiec z lodówki szampana. Zona slyszac huk otwieranego szampana pyta:
- Co ty tam robisz?
Na to dziecko, które jeszcze nie spalo mówi:
- No tak... nie chcialas mu dac dupy to sie zastrzelil!


Narazie styknie Wink
_________________
Hutnik
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Lukasz_HKS



Dołączył: 07 Paź 2004
Skąd: NH

PostWysłany: Wto Gru 07, 2004 4:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kolejna porcja Very Happy

Jest piekny, sloneczny dzien. Na trawce opala sie naga
panna. Nagle miedzy jej nogami wykopuje sie krecik, rozglada sie i
pyta:
- Jeżyk?
Cisza, wiec podchodzi blizej i pyta:
- Jeżyk?
Cisza wiec podchodzi jeszcze blizej wacha i pyta:
- Jeżyk zyjesz?


Przychodzi do spowiedzi mężczyzna i mówi księdzu, że zgwałcił małolatę.
Ksiądz wyrozumiale:
- Pewnie ona Ciebie, mój synu, sprowokowała?
- Tak, proszę księdza.
- Odmów dziesięć zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
Przychodzi drugi mężczyzna i mówi księdzu, ze zgwałcił staruszkę.
Ksiądz wyrozumiale:
- Pewnie to był jej ostatni raz w życiu, więc zrobiłeś dobry uczynek...
- Tak, proszę księdza.
- Odmów dziesięć zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
Przychodzi trzeci mężczyzna i mówi księdzu, że zgwałcił księdza z
sąsiedniej parafii. Ksiądz uderzając pięścią w konfesjonał:
- Tu jest twoja parafia!! Tu jest twój ksiądz!!!



Wchodzi biały facet do sauny i tak siedzi i sobie myśli:
"Kurde, jak ja dawno nie paliłem, oj ale bym sobie zajarał bacika".
No ale nie ma trawy, więc siedzi dalej, siedzi i znowu myśli:
"Boże, jak ja bym sobie zapalił, no chociaż malenką dupkę". No ale nie ma trawy więc siedzi i tak sobie myśli. Po pół godzinie kiedy facet już się nieźle nakręcił do sauny wchodzi murzyn w dredach siada po drugiej stronie i ostentacyjnie wyjmuje 10-cio gramowego wora i zaczyna skręcać.
Na to białas się podniecił:
"Ja pitolę, ale sobie zapalę, ale sobie zapalę". Podchodzi do murzyna i mówi:
-Yo stary! Wiesz jak dawno nie paliłem, chyba z rok, poratuj kolegę w potrzebie daj ściągnąć trochę.
Na to murzyn:
- Yo, no spoko, ale wiesz... 100 dolców od macha.
- Co kurde 100 dolarów? Pogięło cię?
- Nie stary to jest taki zajebisty towar, że nawet sobie nie wyobrażasz jakie będziesz miał schizy.
Facet sobie myśli "A walić to, mam trochę kasy i muszę sobie zajarać!"
Zapłacił więc murzynowi 100 dolców i ściągnął z bata taką chmurę jaką tylko mógł. Siedzi, i nic.
- Ej stary, ale żeś mnie zrobił w konia, nic mnie nie wzięło.
- Bo to jest taki towar co dopiero po czwartym, piątym razie łapie.
Białas wkurwiony, ale myśli sobie zapłaciłem mu już 100 dolców nie może się zmarnować. Rzucił więc jeszcze 500 i ściągnął 5 porządnych buchów pod rząd.
Usiadł i znowu nic...
- Ty fiucie, zapłaciłem ci 600 zielonych za taki szajs.
Murzyn zaczął się śmiać, zwinął manatki i zaczął nawiewać. Biały za nim. Murzyn ucieka po korytarzach, biały za nim. Murzyn wsiadł do windy. Biały nie zdążył, wbiega więc po schodach, zjeżdża po poręczy. Zjechał na dół murzyn akurat wysiadł z windy i spierdala na zewnątrz. Wsiadł do taksówki i odjechał. No to biały za nim w drugą i w pościg. Ścigają się tak po całym mieście. Wreszcie murzyn wysiada i wbiega w sam środek centrum handlowego, biały za nim. Goniąc się rozpierdzielili kilka stoisk. Murzyn ucieka pod górę po schodach ruchomych jadących w dół. Biały za nim. Murzyn wbiegł na najwyższe piętro, biały za nim. Murzyn po drabinie na dach, biały za nim. Skaczą po dachach z budynku na budynek, wreszcie zbiegają z któregoś po schodach i gonią się po ulicy. Dobiegają do portu murzyn wskakuje w motorówkę, i w morze, biały dosiada skutera i za nim. Gonią się tak aż zabrakło im benzyny. Wreszcie murzyn skacze do wody i płynie wpław, biały za nim. Dopłynął do brzegu uniknąwszy rekinów i spierdala dalej. Murzyn wpada na lotnisko, biały za nim. Przedarł się przez ochronę i wskoczyl do startującego samolotu. Gonią się po jumbojetcie wreszcie murzyn dorywa spadochron i wyskakuje, biały za nim. Lądują na bazarze murzyn kroi ze stoiska deskorolkę i w długą, biały zabiera rolki i za nim. Gonią się tak, że aż zainteresowała się nimi policja konna. Wreszcie murzyn się wkurzył bo za wolno na tej desce jechał i wyrywa jakiemuś szczylowi rower, biały zabiera drugiemu i za murzynem. Gonią się tak aż wreszcie zgubili policję i wjechali do lasu. Murzyn bardziej wytrzymały pedałuje na rowerze a biały został w tyle i zgubił murzyna. I nagle zachciało mu się srać. Myśli "ale zwalę sobie kloca" i zszedł z drogi za krzak, oparł rower o drzewo, ściągnął gacie, wypiął dupę i sra...
Nagle czuje silny uścisk czarnej dłoni na ramieniu i słyszy:
- Ej koleś, ale w saunie to się nie sra!



Do domu przyszedł ksiądz z kolędą. Po modlitwie i po święceniu domu zwrócił się do małej dziewczynki:
- Umiesz się żegnać, dziecko?
- Umiem. Do widzenia.



Chłopak w aptece kupuje prezerwatywy, przebiera w nich, dobiera rozmiary i po kolei wymienia różne smaki:
Poproszę truskawkowy, bananowy, o i malinowy też poproszę i może jeszcze....tu nastąpiła dłuższa chwila
Na co stojąca za nim zniecierpliwiona babcia :
Panie!!! Będziesz się pan pierdolił czy kompot gotował???
_________________
Hutnik
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Gość





PostWysłany: Wto Gru 07, 2004 5:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Było sobie takie średnio dobrane małżeństwo: żona - dewotka, a mąż - pijak. Pewnego razu żona zdenerwowana na męża mówi:
- Słuchaj, nawróciłbyś się, poszedł do kościoła...
- Nie, stara mowy nie ma, umówiłem się z kolesiami.
- A za 100 złotych pójdziesz? - pyta małżonka.
- A za 100, to spoko.
Przyszła niedziela, mąż poszedł do kościoła, a żona sobie myśli:
- Pójdę, zobaczę co on tam robi.
Przyszła do kościoła, patrzy, a mąż chodzi po całym kościele, wchodzi do zakrystii, podchodzi do ołtarza itp. Zdziwiona podchodzi i pyta, co on najlepszego wyprawia. A mąż na to:
- Zrzuta była i nie wiem gdzie piją...


Pijany facet stoi na ulicy i się odlewa.
Przechodzi kobieta i rzuca:
- Ale bydle...!
A facet:
- Niech sie pani nie boi ja go mocno trzymam.


Przychodzi mąż z pracy do domu i ma ochotę na sex analny z żoną, żonie ten pomysł się za bardzo nie spodobał, ale nie chcąc robić mu przykrości zgadza się.
-Sytuacja powtarza się przez cały tydzień. Żona nie wiedząc jak powiedzieć mężowi, że nie ma już na to ochoty poszła po poradę do lekarza. Lekarz pomyślał chwilę i mówi, niech mu pani powie, że ma pani biegunkę.
-Następnego dnia mąż wraca z pracy i od progu woła choć kochanie mam ochotę na sex analny.
-Dzisiaj nie mogę bo mam biegunkę
-Nic się nie martw dobry koń i po błocie pójdzie.


Podczas nieobecności męża, żona oddawała się łóżkowym rozkoszom ze swoim
kochankiem. Nagle słyszy, że drzwi frontowe się otwierają i wraca mąż.
Szybko wymyśliła jak wybrnąć z kłopotliwej sytuacji - wysmarowała kochanka
olejkiem, posypała talkiem i kazała mu stanąć w kącie sypialni.
- Nie ruszaj się dopóki nie powiem - powiedziała.
Wchodzi mąż i pyta, co to takiego.
- To nasza nowa statua - odpowiada żona. - Kowalscy za rogiem taką mają,
więc też sobie kupiłam.
Mąż przyjął w milczeniu tłumaczenie żony i nie poruszał więcej tego tematu.
Położył się spać a kiedy się obudził nad ranem, zszedł do kuchni i po chwili
wrócił z dużą kanapką i butelką piwa.
- Trzymaj - mówi do kochanka-statuły. - Ja u Kowalskich stałem przez 3 dni
i nikt mi nawet szklanki wody nie podał Smile


Do sklepu monopolowego wchodzi klijent i pyta sie...
-Ma pani czystą?
Sprzedawczyni zarumieniła sie i odpowiada..
-Wczoraj sie myłam Very Happy
Powrót do góry
jacek_hks



Dołączył: 06 Wrz 2004
Skąd: Suche-Stawy

PostWysłany: Wto Gru 07, 2004 5:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ten gość to ja, zapomniałem sie zalogowac....
_________________
>>Hutnik 1950 KRAKOW<<
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
bolo



Dołączył: 12 Wrz 2004
Skąd: NOWA HUTA

PostWysłany: Wto Gru 07, 2004 5:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wszystko o 4 literach Dupa - (1) dobrze znana nam część ciała; (2) przen. człowiek niezaradny, oferma; (3) przen. atrakcyjna kobieta.
Być do dupy - do niczego się nie nadawać.
Być (od czegoś) jak dupa od srania - używane dla uzmysłowienia oczywistości czyjegoś obowiązku.

Być wrzodem na dupie - być upierdliwym, wiecznie w czymś przeszkadzać
Chodzić (łatać) z gołą dupą - chodzić (biegać) w negliżu, niekompletnie ubrany.
Chronić własną dupę - postępować myśląc tylko o zabezpieczeniu swojego spokoju, wygody, bezkarności.
Chuj Ci w dupę - np. No dobrze, rób co chcesz albo "jak nie, to nie"
Chuj Ci w dupę i kawałek szkła - życzenie komuś nieszczęścia połączonego ze szczególnymi uciążliwościami.
Chuj w dupę Stefce, jak się ruchać nie chce! - właściwie mi na tym nie zależy.
Ciemno jak w dupie u Murzyna - bardzo ciemno.
Coś dupnęło - wieloznaczne: coś uderzyło z hukiem, coś się rozpadło nagle, coś się zepsuło.
Dać dupy - (1) ponieść klęskę (najczęściej w rywalizacji sportowej); (2) (o kobiecie) oddać się mężczyźnie.
Do dupy z (tym). - niech (to) szlag trafi.
Dostać ścisku dupy - gwałtownie przestraszyć się.
Dostać w dupę - p. Dać dupy (1).
Do dupy z... (używane, gdy mamy już czegoś dość)
Dupa blada (używane, gdy cos się całkowicie nie udało).
Dupa ci pęknie (np. jak będziesz tyle jadł).
Dupa dupie nierówna - są równi i równiejsi
Dupa Jasiu - (1) (używane, gdy ktoś gada bzdury); (2) używane dla określenia niepowodzenia
Dupa Jasiu pierdzi Stasiu - p. Dupa Jasiu.
Dupa jej się piórcy - o pojawiającym się owłosieniu łonowym u młodej góralki, co utożsamiane jest z gotowością do podjęcia czynności seksualnych ("Ciese jo sie ciese / ze mnie cycki rosno / dupa mi się piórcy / bede dawać wiosno").
Dupa nie szklanka, nie potłucze się... - tj. można śmiało w nią dać klapsa
Dupa nie z tej Ziemi - wyraz najwyższego podziwu dla atrakcyjności kobiety.
Dupa wołowa - człowiek niezaradny, oferma
Dupa z uszami - człowiek niezaradny, ******ła.
Dupczyć - określenie czynności powszechnie wykonywanej nie zawsze za obopólną zgodą, polegającej na umiejętnych ruchach i ułożeniach ciała. Termin, który jest metafora został wzięty przez część populacji zbyt dosłownie, co doprowadziło do debaty ogólnokrajowej na temat związków osób jednej płci.
Dupek - (1) niechętnie o kimś zarozumiałym, głupawym; (2) walet w kartach.
Dupę lizać komuś - próbować nieszczerze zyskać względy (np. przełożonego)
Dupę umoczyć - o niepowodzeniu.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
dareknh



Dołączył: 23 Wrz 2004
Skąd: wziąść na wino?

PostWysłany: Wto Gru 07, 2004 5:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chłopak odprowadza swoja dziewczynę do domu po imprezie.
Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się
dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:
-kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczke.. .
-tutaj? jesteś nienormalny .
-noooo, tak szybciutko, nic się nie stanie.. .
-nie! a jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna.. .
-ale to tylko "laska", nic więcej... kobieto.. .
-nie, a jak ktoś będzie wychodził. .
-no dawaj nie bądź taka...
-powiedziałam ci ze nie i koniec!
-no weź, tu się schylisz i nikt cię nie zobaczy, głupia . -nie!
W tym momencie pojawia się siostra dziewczyny.
w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
-Tata mówi ze już wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tą laske do cholery,
a jak nie to ja mu zrobię. a jak nie, to tata mówi ze zejdzie i mu zrobi,
tylko niech zdejmie rękę z tego kurewskiego
domofonu bo jest 3 w nocy do cholery!
Laughing Laughing Laughing
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Adres AIM Yahoo Messenger
bolo



Dołączył: 12 Wrz 2004
Skąd: NOWA HUTA

PostWysłany: Wto Gru 07, 2004 5:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

> > > Pamietnik terrorysty: Dzien 1.
> > >>Od miesiaca przygotowywalismy sie do ataku na Polske. Teraz jestem
razem
> z
> > > wieloma innymi, którzy sa gotowi oddac zycie za wiare na miejscu. Na
> > > lotnisku co prawda zgubila sie czesc bagazy, ale duzo zostalo. Pobili
> nas
> > > lysi panowie w spodniach z paskami. Wynajelismy pokój w hotelu.
> > > Dzien 2.
> > >
> > >>Razem z Al-Muzharedinem i Olazeherem podlozylismy bombe w samochodzie
i
> > > poszlismy ogladac wiadomosci. Poniewaz nic nie mówili o
> > > samochodzie-pulapce,
> > > poslzismy sprawdzic co sie stalo. Z samochodu zniknely - radio,
> > > wycieraczki,
> > > pokrowce na fotele, lusterka, blokada na kierownice oraz bomba. Pobili
> nas
> > > lysi panowie w spodniach z paskami.
> > > Dzien 3.
> > >
> > >>Dzisiaj odpoczywamy po porazce. Pobili nas lysi panowie. Maja nam
> przyslac
> > > dodatkowy sprzet z naszego kraju. Wieczorem poslalismy 5 naszych z
> > > najtwardszymi lbami do baru, mieli zapic Polaków na smierc. Wszyscy
> > > polegli
> > > w boju, pomodlilismy sie za nich. Pobili nas lysi panowie.
> > > Dzien 4.
> > >
> > >>Poniewaz ukradli nam telewizor z hotelu, sluchamy radia.
Chrzescijanski,
> > > polski przywódca duchowy jest jeszcze gorszy niz nasz! Nienawidzi
Zydów
> i
> > > Masonów, którzy chca zniszczyc polski Naród. Czyzby ktos nas ubiegl?
> Mamy
> > > nadzieje, ze o. Rydzyk nie dowie sie o nas, póki bedziemy w tym kraju.
> Nie
> > > pobili nas lysi panowie, bo siedzimy w domu.
> > > Dzien 14.
> > >
> > >>Trwaja przygotowania do zburzenia Palacu Kultury. Mial przyjsc dzisiaj
> > > sprzet, ale wszystko zgubilo sie na poczcie, doszla tylko paczka z
> > > instrukcjami, jak uzywac broni, która nie doszla. Ogladalismy M jak
> > > Milosc,
> > > Alezhebar poplakal sie.
> > >
> > > Dzien 15.
> > >
> > >>Wyslalismy koperte z waglikiem do Polskiego Prezydenta. Nie doszla.
> Pobili
> > > nas lysi panowie.
> > >
> > > Dzien 16.
> > >
> > >>To dzisiaj punkt kulminacyjny, burzymy Palac Kultury. Z braku ladunków
> > > wybuchowych, kupilismy dobre polskie lopaty w supermarkecie i
> podkopujemy
> > > fundamenty. Lopaty polamaly sie. Pobili nas lysi panowie. Dzien 17.
> > >>Dzisiaj Al-Quaherezejuan podjal sie samobójczej misji! Wbiegnie z
bomba
> do
> > > supermarketu i zdetonuje ja. Wrócil po 6 godzinach. Najpierw ukradli
mu
> > > bombe, potem pobili go lysi panowie.
> > >
> > > Dzien 18.
> > >
> > >>Wracamy do kraju. Polska sama swietnie sobie radzi bez naszych
> > >
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
DaveHKS



Dołączył: 25 Sie 2004
Skąd: Nowa Huta

PostWysłany: Wto Gru 07, 2004 8:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zajączek mieszkał z misiem i zawsze jak wracał z dyskoteki to misiu go bił.
Któregoś dnia planując wyjście na dyskotekę ostrzega misia:
- Słuchaj miś, dziś idę na dyskotekę i jak wrócę pijany, masz mnie nie bić, bo inaczej się wyprowadzę!
Miś zgodził się. Następnego dnia rano zając budzi się z podbitym okiem i biegnie do misia:
- Przecież obiecałeś, że mnie nie uderzysz.
- Słuchaj zając. Przyszedłeś jak bela pijany - ja nic. Zwyzywałeś mnie od najgorszych - ja nic. Zacząłeś mnie bić - ja nic. Ale jak nasrałeś do łóżka, powbijałeś zapałki i powiedziałeś, że jeżyk śpi z nami to nie wytrzymałem...


Pani na lekcji biologii pyta dzieci jakie widziały jajka?
Jasio sie zgłasza i mówi:
- Ja widziałem, czarne!
- Gdzie? - pyta zdziwiona nauczycielka.
- U murzynów na plaży w Afryce!
- Dwa - i wpisuje mu ocenę do dziennika
- Dwa, były dwa.
- Pała! - i też wpisuje do dziennika.
- Pała też była - mówi Jaś.
- Jutro przyjdziesz z tatą na lekcje. Tata ci pokaże!!!!!!!!
- Tata mi nie pokaże bo ma białe.


Jaś pali trawkę w toalecie.Zaciąga się raz - światło gaśnie. Zaciąga się drugi raz - światło się zapala. Po kilku machach słyszy pukanie do drzwi:
-Co ty robisz w tej łazience synku?!
-Myję zęby, mamusiu.
-Cztery dni???????


Diabeł zwabił na skraj przepaści Anglika, Francuza, Niemca
i Polaka. Podchodzi do Anglika i mówi:
- Skacz!
- Nie skoczę.
- Gentleman skoczyłby.
Anglik skoczył. Diabeł podchodzi do Francuza i mówi:
- Skacz!
- Nie skoczę.
- Gentleman skoczyłby.
- Nie skoczę.
- Ale teraz jest taka moda.
Francuz skoczył. Diabeł podchodzi do Niemca i mówi:
- Skacz!
- Nie skoczę.
- Gentleman skoczyłby.
- Nie skoczę.
- Ale teraz jest taka moda.
- Nie skoczę.
- To rozkaz!
Niemiec skoczył. Diabeł podchodzi do Polaka i mówi:
- Skacz!
- Nie skoczę.
- Gentleman skoczyłby.
- Nie skoczę.
- Ale teraz jest taka moda.
- Nie skoczę.
- To rozkaz!
- Nie skoczę.
- A to nie skacz!
Polak skoczył.



W przedziale pociągu jedzie Polak, Rusek, Francuz, matka z córką.
Po pewnym czasie pociąg wjeżdża w tunel. W ciemności słychać cmok i trzask.
Oto co myślą sobie osoby w przedziale:
Matka: Ale mam porządną córkę, któryś ja pocałował, a ona go w pysk...
Córka: Ale mam głupią matkę, frajer ja pocałował, a ona go w pysk...
Francuz: ale mi się udało, pocałowałem ja, a w pysk dostał kto inny...
Rusek: Co jest??? Najpierw mnie całują, a potem bija...
Polak: Wy się tam całujcie, a ja Ruskiemu i tak wpie*.*lę!!!
_________________
Hutnik---1950---KRAKÓW
------Wiara Daje Siłę-------
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Troublemaker



Dołączył: 01 Paź 2004

PostWysłany: Czw Gru 09, 2004 10:57 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No no panowie , niektóre były naprawd niezłe Laughing

Ja "rzucę" tylko jeden ( brak czasu ):

Rozmawiają 3 małe dziewczynki:

-Mój tata ma 20-centymetrowego-mówi pierwsza,
-Mój 10-centymetrowego-rzekła druga,
-Mój ma tylko 8-centymetrowego- mówi trzecia - ale też...boli Exclamation
_________________
Quam dulce et decorum est pro patria mori
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
dareknh



Dołączył: 23 Wrz 2004
Skąd: wziąść na wino?

PostWysłany: Czw Gru 09, 2004 4:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co robi rozebrana blondi z wypiętym tyłkiem do telewizora?
-Naświetla Kropka.

Jasio podejrzał, jak jego dziadek "załatwiał się" za stodołą. Po chwili pyta:
- Dziadku, co to było takiego, co ci z rozporka zwisało?
Dziadek nie bardzo wie, jak Jasiowi odpowiedzieć, więc mówi:
- To był ślimak.
- Tak też myślałem - mówi Jasio - bo to do ch... nie było podobne!

Stara babina na wsi miała jedną krowę. No, pomyślała, najwyższy czas, żeby krowa miała cielaka! Więc zamówiła inseminatora (czyli kogoś do sztucznego zapłodnienia).
Przyszedł inseminator, obejrzał sobie krowę i powiedział do babci:
- Proszę przynieść mi miednicę, dzbanek z ciepłą wodą, mydło i ręcznik.
Babina przyniosła wszystko.
Nagle inseminator patrzy, a babina idzie z wieszakiem.
- Po co babciu niesiesz ten wieszak?!
- Żeby miał se pan gdzie spodnie powiesić!
_________________
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Adres AIM Yahoo Messenger
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum forum.hutnik.krakow.pl Strona Główna -> Kogel-Mogel Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 40, 41, 42  Następny
Strona 1 z 42

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB (C) 2001, 2005 phpBB Group
Theme Tesko 1.3 created by JR9 Styles